Miłosne oblężenie

by maciej

dziewica

Tymczasem doszła już do rogu (…), przy czym, korzystając z okazji, ogląda się lekko, żeby się upewnić, czy Jorge wciąż za nią idzie. Po tak długim obleganiu chce być zdobyta, i to pragnienie peszy ją niemal równie mocno, jak rozpala, bowiem zaczyna utwierdzać w niej dawne podejrzenie: że wszyscy będą zbawieni, że coś takiego jak potępienie nie istnieje nawet dla tych, co tak jak ona uczynili z miłości rzecz cudowną.

[Juan José Millás, „Ostatnia wizja topielca”, przeł. Zofia Wasitowa, Czytelnik, Warszawa 1983, ss. 121-122.]

Reklamy