Sięgnięcie po „Moje życie…” może okazać się bezzwrotną inwestycją

by maciej

W najnowszym, kwietniowym, numerze „Lampy” można przeczytać recenzję z „Mojego życia z Dżejmsem”. Autorką recenzji jest Anna Marchewka. Skan udostępniam poniżej. Wystarczy na niego kliknąć, a otworzy się duży „obraz” i wówczas można małe literki przeczytać bez problemu.
Zapraszam także do przeczytania recenzji Agnieszki Nęckiej, która nosi tytuł Gehenna życia z miauczącym pupilem, ukazała się ona jakieś dwa tygodnie temu na stronie „artPapier”. Na zachętę, a właściwie na „anty-zachętę” mały fragment: „Gdyby chcieć zdeprecjonować tę publikację, można by po prostu powiedzieć, że jest to swoisty, potrzebny raczej jedynie samemu autorowi, dzienni(cze)k, opisujący przede wszystkim trudne, bo codzienne życie z problematycznym i rozkapryszonym kotem – tytułowym Dżejmsem”. Całość czytamy, klikając na logo „artPapieru”.

Książkę nadal można kupić – wystarczy kliknąć :tu:

Advertisements