Powtóra przeżycia

by maciej

Zresztą od kilku dni wszystko wokół mnie powtarza się z uderzającą intensywnością. (…), i kiedy znów zdecydowałem się działać, nie przychodzi mi do głowy nic mądrzejszego nad powtórkę dawnego przeżycia. (Piszę »przeżycia«, ponieważ nie znajduję lepszego określenia; w ogóle ze zdziwieniem obserwuję, jak trudno jest coś opisać. O wiele trudniej, niż opowiedzieć. Piszę powoli, z trudem, jakbym się jąkał, minuty mijają, nim sformułuje jedno zdanie. Śmiechu warta jest pewność siebie i łatwość, z jaką przed dwudziestu ośmiu laty karbowałem w tym zeszycie swoje myśli; szybko, bez skrupułów, jak ktoś, kto żyje z pisania).

[Sándor Márai, „Pierwsza miłość”, przeł. Feliks Netz, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, wyd. I, Warszawa 2007, str. 7.]

Advertisements