Półka na komiksy

by maciej

Przez wiele miesięcy Wiewióra próbowała mnie przekonać do tego, że koniecznie musimy kupić naszym kochanym pupilom piętrową leżankę-drapak. Nie chciałem kolejnych, zbędnych sprzętów w domu, dlatego odmawiałem. Kolejne sprzęty to jedynie siedlisko kurzu i roztoczy, których Dżejms nie jada. Na dokładkę anektują wolną przestrzeń, którą mógłbym zapełnić książkami. Wiewióra nie dawała za wygraną. Regularnie, co dwa, trzy tygodnie powracała do tematu. Używała różnorakich, absurdalnych argumentów.
Pamiętam taką rozmowę: „Zobaczysz, jak kupimy kotom drapak, to przestaną spać w łóżku. Już nie będziesz się budził z ustami pełnymi sierści”. „Taa, jasne – odpowiedziałem. – I co jeszcze? Dżejms zacznie śpiewać w chórze, a Kikę zatrudnią w Straży Miejskiej?” Nie wiem dlaczego, ale Wiewióra po mojej odpowiedzi wyszła z domu, trzaskając drzwiami i przez dwa miesiące mieszkała u rodziców.
W końcu, dla świętego spokoju, poddałem się. Zamówiliśmy drapak na Allegro.
Jest, stoi w dużym pokoju. Nawet ładny. Budki i tarasy na trzech poziomach, obite miłym w dotyku brązowym pluszem.
Na szczęście udało nam się znaleźć dla niego praktyczne zastosowanie. Służy jako dizajnerska półka na komiksy.

Advertisements