[Jonathan Franzen, „Korekty”, przekł. Arkadiusz Nakoniecznik, Joanna Grabarek, Świat Ksiązki – Bertelsmann Media Sp. z o.o., Warszawa 2004, str. 590-591.]

by maciej

„Śnił o dziesięciu Gwiazdkach w domu. Śnił o pokojach i ludziach, pokojach i ludziach. Śnił o Denise, która nie była jego siostrą i zamierzała go zamordować. Jego jedyną nadzieją była strzelba w piwnicy. Sprawdzał właśnie, czy strzelba jest naładowana, gdy poczuł czyjąś złowieszczą obecność za plecami. Odwrócił się i nie poznał Denise. Kobieta, którą ujrzał, była kimś innym, kimś, kogo musiał zabić, inaczej sam zostałby zabity. Języczek spustowy nie stawiał oporu. Zwisał bezwładnie – strzelba była ustawiona na biegu wstecznym i zanim przełączył ją na normalny tryb, ona już zamierzała się, aby go zabić…”.

Advertisements