List

by maciej

„(…) po tylu latach milczenia i braku zainteresowania naszym losem napisał list z góry skazany na pozostanie bez odpowiedzi. Czas zabliźnia rany. Czas to cierpliwy żółty deszcz, gaszący powoli najbardziej zajadłe płomienie. Ale istnieją płonące pod ziemią stosy, szczeliny pamięci tak zapiekłe i głębokie, że nawet rwący potok śmierci nie mógłby ich przesłonić. Próbujemy żyć, jakby ich nie było, zadusić je milczeniem, przykryć patyną czasu i gdy myślimy, że nareszcie udało się nam zapomnieć, dostajemy list, który rozbija na drobne kawałki taflę lodu skuwającą zapomnienie”.

[Julio Llamazares, „Żółty deszcz”, przeł. Magdalena Płachta, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, wyd. I, Warszawa 2004.]

Reklamy