Zza ściany

by maciej


– Ja sprzątam, gotuję, opiekuję się małą, a ty nic. Tylko leżysz, śpisz albo oglądasz telewizję. Mam tego dość. Umyj naczynia.
– Ja pracuję, a teraz odpoczywam.
– A ja to niby codziennie chodzę do SPA?
– Może.
– Wyobraź sobie, że też pracuję.
– Na ¾ etatu! Kurwa, nie rozśmieszaj mnie. Co to za praca?
– …
– Zresztą, nie musisz. Nikt ci nie karze, nie ja.
– Chcę!
– I co z tego? Zresztą ile ty zarabiasz, a ile ja? Bez porównania.
– …, proszę, umyj chociaż te naczynia.
– Nic z tego, sama umyj.
– Dobrze.

Advertisements