Różnica polega na tym…

by maciej

Uczyła ją mademoiselle Finkelstein, siwowłosa, zaniedbana stara panna w okularach, która pachniała kulkami na mole i wanilią. Z każdym razem gdy Linie osunął się palec, gdy popełniała pomyłkę, grając >>Méthode Rose<<, mademoiselle Finkelstein prała ją po knykciach drewnianą linijką, której używała do wybijania rytmu na pokrywie fortepianu. (…) Gdy zapytałem ojca, dlaczego mademoiselle Finkelstein jest taka okrutna, powiedział, że to przez brak męża, który sprawia, że po ukończeniu trzydziestu lat kobiety stają się zgorzkniałe, surowe i bezlitosne. Rzecz jasna, wyjaśnił, cudownie spisują się w roli nauczycielek, gdyż mają nieograniczony czas, który mogą poświęcić swojej profesji, i wiedzą, jak zaprowadzić dyscyplinę. Mężczyźni bez żony, tacy jak jego młodszy brat wuj Dżihad, stają się natomiast po prostu ekscentryczni i nie muszą znosić podobnych cierpień. Różnica polega na tym, ciągnął, że mężczyźni nie żenią się z wyboru, a kobiety muszą żyć ze świadomością, że nikt ich nie wybrał”.

[Rabih Alameddine, „Hakawati mistrz opowieści”, przekł. Anna Gralak, Maria Makuch, Mateusz Borowski, wyd. I, Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK, Kraków 2009, str. 186.]

Advertisements