Monika: miałam sen ‘w trzeciej osobie’

by maciej

Otwiera oczy i wyraźnie widzi swoją twarz. Rysy błyskawicznie rozmywają się i widzi już tylko usta. Rozgląda się, jest w publicznej toalecie, przed ogromnym lustrem, nad umywalką. Na krawędzi stoi szminka. Bierze ją, wykręca, maluje usta, bardzo powoli i dokładnie. Patrzy na siebie w lustrze i widzi już tylko usta. Duże purpurowe usta, które nie mówią, a nawet gdyby mówiły, mówiłyby nie jej językiem. Gorączkowo ściera kolor, szoruje wargi, chce wrócić do siebie. Oddycha powoli, powraca pełny obraz. Wchodzi inna kobieta, nachyla się nad umywalką. Bierze szminkę, choć wie, że jest cudza. Maluje usta, cmoka, uśmiecha się i wychodzi.

Advertisements