Różowe zakupy

by maciej

Pracuję w księgarni na dziedzińcu Starego Browaru, właśnie układam na stole komisy, gdy przez oszklone drzwi wchodzą dwie kobiety. Ubrane tak samo, całkiem jednakowo. Nie mają na sobie nic, co je rozróżnia, z daleka muszą wyglądać jak bliźniaczki, kozaczki z wywiniętym na zewnątrz białym futerkiem, różowe kuse kurteczki, małe torebki, także różowe, taki sam makijaż, taka sama fryzura i kolor włosów. Z oddalenia – siostry, ale z bliska okazuje się, że to matka i córka, albo nawet babcia i wnuczka. Podchodzą bezpośrednio do mnie, pytają o książkę, chcą kupić „Kamasutrę”, najlepiej z obrazkami, ale mogą także być zdjęcia.

Advertisements