Książki są niebezpieczne

by maciej

(…) Bluma stała się ofiarą książek. Ale nie jedyną. Stary profesor martwych języków, Leonard Wood, dostał udaru mózgu, trafiony w głowę pięcioma tomami >Encyclopaedia Britannica<, które spadły z półki w jego bibliotece. Mój przyjaciel Richard zleciał z drabiny i złamał nogę, kiedy sięgał po egzemplarz >Absalomie! Absalomie!<Williama Faulknera, fatalnie umieszczony na półce. Inny przyjaciel, z Buenos Aires, zachorował na gruźlicę w podziemiach archiwum publicznego. Znałem też chilijskiego psa zabitego przez niestrawność, do jakiej doprowadzili go >Bracia Karamazow<, gdy pewnego popołudnia zeżarł ich stronnice w ataku furii.”

[Carlos Mariá Domínguez, „Dom z papieru”, przeł. Andrzej Sobol-Jurczykowski, Świat Książki, Wydawnictwo Bertelsmann Media sp. z o.o., Warszawa 2005, str. 9-10.]

Reklamy