Ład i porządek wg Grubego

by maciej

Gruby jest niezwykle zdolnym kotem. Mimo swojej pokaźnej tuszy, która powinna mu przeszkadzać, to radzi sobie nieźle. Radzi sobie lepiej niż pan taksówkarz, z którym wczoraj lub przedwczoraj (nie pamiętam, dni zlewają się ze sobą) jechałem do pracy. Pan był tak duży, że ledwo mieścił się w siedzenie kierowcy. Dodatkowo, mimo godziny 08:00 rano, cuchnął tak, jakby się od tygodnia nie mył. Tak, tak pewnie był chory. Zresztą miał także problemy z oddychaniem, bo zamiast oddychać, to dyszał. W każdym razie mój kot nie jest taki gruby. Wciąż potrafi zadbać o swoją higienę, utrzymuje siebie w czystości, wylizuje tam i siam, sięga nawet pod ogon (jak długo jeszcze?). Dodatkowo Gruby jest niezwykle utalentowany. Albowiem, kiedy jest mało piasku w kuwecie (tak jak dziś, tak jak teraz), to i tak wypada, aby śmierdzące gówno zostało zakopane, pewnie dlatego, że jemu także śmierdzi. W takich przypadkach (jak teraz właśnie), wyciąga spod kuwety mały dywanik z IKEA i nim nakrywa całą kuwetę. Taki jest zdolny, ten chłopak. Co prawda tylko on wie, o co chodzi z tą instalacją, bo Dżejms bezradnie (teraz) siedzi pod kuwetą i cierpliwie czeka na moją interwencję, która przyniesie ład i porządek, zaburzony przez Grubego.

Advertisements