[271. 104] Julia Fiedorczuk, „Poranek Marii i inne opowiadania”, Wydawnictwo Biuro Literackie, Wrocław 2010.

by maciej

(…)Na przerywnik między opowiadaniami Julii Fiedorczk wybrałem komiks „Kobiety” Yoshihiro Tatsumi’ego. I to był zły wybór. Zły, ponieważ zamiast oddzielać od siebie opowieści z obu książek, zaczęły się one ze sobą łączyć. Wszak obie książki opowiadają o kobietach, które nie potrafią, bądź nie chcą, przyjąć na siebie tradycyjnych kobiecych ról społeczeństwa patriarchalnego: matki, żony, kochanki. Bohaterki Tatsumi’ego wykazują więcej aktywności, starają się nagiąć rzeczywistość do swoich brudnych pragnień i potrzeb. Bohaterki Fiedorczuk są raczej zrezygnowane, poddały się jakiś czas temu, funkcjonują gdzieś na obrzeżu i powoli znikają. Tym co łączy obie książki jest zły wpływ społeczeństwa na wszystkie bohaterki. Utwory zebrane w książce „Poranek Marii…” opowiadają o kobietach, które są inne, które odstają, które są odmienne, które się nie przystosowały, ponieważ proces socjalizacji w ich wypadku nie przebiegł prawidłowo. Nie powiódł się. Bohaterki Fiedorczuk nie potrafią normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Nie zdołały się dopasować. Są oderwane od całości. Nie potrafią się w nim odnaleźć i dlatego są wystawiane (bądź same się wystawiają) poza nawias normalnego, zdrowego, funkcjonalnego społeczeństwa. (…)

.

– – –

Cały tekst recenzji z książki „Poranek Marii i inne opowiadania” znajduje się na stronie: biuroliterackie.pl [klik, klik!]

Reklamy