Przy tablicy

by maciej

Wywołany do tablicy przez p. Arachneę przy kolejnym łańcuszku, odpowiadam:

1. Którego z bohaterów literackich zaprosiłbyś do swojej rodziny lub kręgu przyjaciół?

– Prawdę mówiąc krąg moich przyjaciół (w „realu”) jest niewielki i akurat taki jaki być powinien. Dlatego nie widzę potrzeby zapraszania do niego nowych przyjaciół. Osobista otwartość nigdy nie była moją najmocniejszą stroną, stąd pewnie ograniczona liczba osób, które są „blisko”. Dodatkowo nie lubię się rozpraszać, dzielić, rozdzielać, ale piszę zasadniczo nie na temat, piszę gdzieś obok zadanego tematu. Przepraszam. Wracając do pytania, to chciałbym, aby moim wujkiem był Nicolas Bouvier. Wujkiem, dokładnie bratankiem mojej matki, który wysyłałby do matki długie listy z podróży, który raz w roku przyjeżdżałby do nas na święta i przy stole opowiadałby swoje ostatnie przygody.

2. Jeśli miałbyś taką możliwość, którego z nieżyjących pisarzy lub poetów obdarzyłbyś drugim życiem, by umożliwić mu/jej napisanie jeszcze kilku książek lub wierszy?

– [Będę oszczędny:] Przede wszystkim Joanna Pollakówna oraz Zbigniew Herbert, aby mogli napisać jeszcze kilka książek o obrazach. Następnie chciałbym, aby z martwych wstali: Josif Brodski, Józef Czapski, Konstanty A. Jeleński, Jerzy Turowicz. Na zakończenie tego koncertu: Lawrence Durrell, Kornel Filipowicz, Jarosław Iwaszkiewicz, Zygmunt Haupt, Andrzej Bobkowski.

3. Jak wyglądałaby Twoja wymarzona, idealna biblioteczka (chodzi zarówno o dobór książek jak i pomieszczenie)?

– W moim domu książki podpierają wszystkie cztery ściany dużego pokoju, pewnie stoją tak dlatego, aby się ściany nie zwaliły do środka. Takie ustawienie książek bardzo mi odpowiada. Chociaż, oczywiście!, wolałbym mieć regały, ustawione w długim, wąskim korytarzu, oświetlone małymi lampkami, usadowionymi w podłodze. Na regałach najlepiej jeśli stałoby 10 tyś książek, ustawionych autorami w porządku alfabetycznym.

Advertisements