Porządki

by maciej

Rano jakobe m. przysłał info, że moje oniryczne opowiadanie „Tu Luiu bekniesz” wisi już na stronie „Z ojcem”. Pomyślałem, że wypada coś z tą wiedzą zrobić, jakoś ją spożytkować, aby się zaprezentować, pochwalić i wystawić. Całe dopołudnie zbierałem informacje o tym co, gdzie i kiedy wykręciłem. Zebrałem – chyba – wszystkie numery z sieci, które wywinąłem. I pięknie je wyedytowałem i wstawiłem na podstronę „End”, czyli „o mnie”. Przy okazji znalazłem „Odmalowane historie” [str. 43-51], czyli wiersze, które pisałem latem 2002 roku wespół z Edwardem Pasewiczem. Był to projekt, polegający na poetyckim komentarzu „Książeczki do malowania” Marcina Sendeckiego. Pamiętam, że dobrze się bawiliśmy pisząc te teksty. Był deszczowy sierpień. Mieszkaliśmy wtedy razem na Dolnej Wildzie. Konrad się już wyprowadził, Machnicka właśnie się wprowadzała. Prawie codziennie po robocie szliśmy na jeden, dwa browary do knajpy „Dedo”, wracając wymyślaliśmy te wiersze. W domu Ed robił kanapki, a ja spisywałem to, co wymyśliliśmy po drodze. Po kolacji Ed kładł się na łóżku, a ja siedząc na fotelu przy ołtarzyku Dalajlamy, głośno czytałem bieżącą produkcję. Wprowadzaliśmy jakieś zmiany i zostawialiśmy do weekendu, wtedy raz jeszcze wszystko sczytywaliśmy i po dwóch tygodniach cały tekst był gotowy. „Odmalowane historie” chcieliśmy wydać w formie książeczki. Próbowaliśmy dogadać się z „Undergruntem”, potem „Ha!Artem”, ale nic z tego nie wyszło. Tekst ukazał się w grudniu 2002 w drugim numerze świętej pamięci „Dwukropka”.

Advertisements