DDD

by maciej

Prowadzę małą firmę o nazwie „DDD”, czyli „Dyskretna Delikatna Defloracja”. Dokładnie, to jestem współwłaścicielem z Janem Kowalskim. Jestem dyrektorem ds. marketingu, a Jan odpowiada z papierkową robotę, za faktury, rozliczenia, podatki, czyli za to wszystko, na czym się nie znam. Firma nasza wkroczyła na zupełnie dziewiczy rynek – specjalizujemy się w defloracji. Nikt przed nami się nim nie zajmował na taką skalę. Co prawda działali (i wciąż działają) jacyś partacze, którzy wykonywali chałupnicze i dorywcze prace tego rodzaju. Działamy na rynku niecały rok. Mamy swoją piękną stronę http://www.dyskretnie-a-dobrze.pl ze zdjęciami naszych chłopaków w całej okazałości i we wszystkich możliwych pozycjach Kamasutry. Mamy pracowników terenowych, którzy reprezentują nas na zewnątrz, a w biurze mamy miłą i nawet młodą sekretarkę. Dziewczyny i kobiety mogą się do nas zgłosić telefonicznie, bądź wysłać maila, wypełniając formularz zgłoszeniowy, który jest do ściągnięcia ze strony. Można też osobiście przyjść, zamówić z katalogu wybranego chłopaka, który w miłej i przyjaznej atmosferze dokona ceremonii. Firma wciąż jest mała, dlatego w katalogu jest jedynie 7 chłopaków. Mamy zapisy na pół roku do przodu. W swojej ofercie posiadamy również ekspresowe usługi pozbycia się hymenu, jednak wtedy do takiego zgłoszenia jedzie Jan, bądź ja. Szczycimy się tym, że nigdy nie mieliśmy reklamacji na nasze prywatne usługi. Hasło reklamowe firmy brzmi: „Zrobimy to dobrze. Gwarantujemy przyjemność albo zwrot poniesionych kosztów!”.

W agencji reklamowej „Zdanowicz & Zdanowicz”, oglądam naszą próbną prezentację przygotowaną dla TV Kulturalna, zrobioną w formie antyreklamy, w której przeciwstawione są ze sobą dwa sposoby defloracji. #1. Dziewczyna może to zrobić sama, może sama siebie pozbawić błony dziewiczej za pomocą specjalistycznego urządzenia, które jest do kupienia w aptece lub supermarkecie. Polega to na tym, że wkłada sobie w pochwę małą rurkę z gumy, potem musi ją napompować i już. Jest wtedy dużo krwi, boli, ale niby problem z głowy. #2. Lub może zamówić jednego z naszych chłopaków i wtedy jest bardzo przyjemnie. Świece, czerwone wino, wspólna kąpiel w wannie, rozmowa, czułe słówka. Cena jest bardzo przystępna i konkurencyjna wobec firm oferujących podobne usługi.Reklama mi się nie podoba, jest nudna i łopatologiczna. Proszę, by przygotowali następną, w której usługi naszej firmy będą przedstawione jako jedyne, właściwe rozwiązanie.


[tekst pierwotnie ukazał się w listopadzie ’08 na stronie PKPzin]

Advertisements