O przeziębieniu

by maciej

Przeziębienie to nie choroba. Na przeziębienie się nie umiera. Może i się cierpi, ale się nie umiera, a skoro się nie umiera, to podobno nie warto się nim zbytnio przejmować. Samo przeziębienie i jego wszelkie objawy są dla przeziębionego bardzo nieprzyjemne i upierdliwe. Odbierają mu radość codziennego funkcjonowania, zaburzają zwykłą chęć działania. Chociaż z drugiej strony, nawet przeziębienie należy traktować poważnie. Należy przyjmować je z pokorą. Świadomie. Na nic zdają się lekarstwa. Na nic zdaje się tupanie trupimi nóżkami wokół łóżeczka boleści. Od sześciu dni cierpię, ale żyję. Biorę lekarstwa, oczywiście nie pomagają na dłużej, działają jedynie chwilę – godzinę lub dwie – blokują źródło flegmy tryskającej z obu dziurek nosa, mogę wtedy swobodnie oddychać, ale po tym czasie: a!psik, kich i prych. Chciałbym, aby się już skończyło. Przeziębienie to nie choroba, jednakże ukazuje ograniczenia mojego ciała, o którym nie myślę, gdy wszystko działa dobrze, gdy wszystko gra jak należy. Wystarczy taka mała wyrwa jak przeziębienie, aby poczuć się śmiertelnym.

Reklamy