Mówić! Mówić!

by maciej

Nat., zgodnie z obietnicą, dawną, ale jednak zrealizowaną cztery dni temu, wysłała mi cytat z książki p. Olgi Tokarczuk, więc czytam go: „W środku i na zewnątrz, do siebie i do innych, opowiadać każdą sytuację, nazywać każdy stan; szukać słów, przymierzać je, ten bucik, który zmienia cudownie kopciuszka w królewnę. Przesuwać słowa jak żetony, którymi obstawia się numery w ruletce. Może tym razem się uda? Może się wygra? Mówić, łapać ludzi za rękaw, kazać im siadać naprzeciwko i słuchać. Potem samemu zamieniać się w słuchacza dla ich mówić, mówić. Czy nie powiedziano: Mówię, więc jestem. Mówi się, a więc się jest? Używać do tego wszystkich możliwych środków, metafor, parabol, zająknięć, nie dokończonych zdań, nie zważać, że zdanie urwie się w połowie, jakby za czasownikiem utworzyła się nagle przepaść. Nie zostawiać żadnych nie wyjaśnionych, nie opowiedzianych sytuacji, żadnych zamkniętych drzwi, wyważać je kopniakiem przekleństwa, nawet te, które prowadzą do żenujących i wstydliwych korytarzy, o których wolałoby się zapomnieć. Nie wstydzić się żadnego upadku, żadnego grzechu. Grzech opowiedziany zostaje odpuszczony. Opowiedziane życie- zbawione. Czy tego nie uczą nas święci Zygmunt Karol i Jakub? Ten, kto nie nauczył się mówić, zostanie na zawsze uwięziony w pułapce.” I teraz nie pozostaje mi nic innego, jak przyłożyć go do własnych działań i życia.

Advertisements