Możesz…

by maciej

Możesz mieć różne pretensje. Możesz mieć dużo pretensji. Możesz wylewać żale na siebie, na innych. Szukasz winnego, tylko po co? Wiem, nie wszystko jest tak, jak byś chciał. Prawdę mówiąc, niewiele spraw układa się po twojej myśli. Od samego początku, po sam koniec. Ale: „Ja nie pchałem się na ten świat”, ależ: „Nikt cię nie zapraszał”. Końca nie widać, możesz go przeczuwać. Jednak nie daj się zwieść, coś cię jeszcze w międzyczasie czeka. Kolejna strzała przeszywająca szyję, bądź udo. Kolejny nóż w plecach. Kolejne stronnice zapisane drobnym, koślawym pismem, którego nie będziesz w stanie odczytać. Kolejne książki kupione i odłożone na półkę, nie przeczytane z powodu braku czasu, chęci czy ambicji. Nie jestem pewien, czy warto, byś z tego powodu płakał. Rafał ci już kiedyś napisał, że ostatnią osobą, która przeczytała „wszystko”, był św. Augustyn, a to było dawno, dawno temu. Możesz kaprysić. Możesz stroić fochy. Składać pisemną skargę, tak jak teraz. Narzekać jest łatwej, prościej. Wszyscy tak robią. Tylko po co podskakiwać? Po co tracić tak cenny czas?

Nie jest prawdą, że życie składa się z samych zmarnowanych szans. Nie jest też prawdą, że życie składa się z niewykorzystanych okazji.

Reklamy