Mniej chodzę

by maciej

Dawniej lubiłem pogrzeby. Dawniej, czyli kiedyś. Teraz mniej chętnie chodzę. Wsiadam na rower i jadę – do i z – pracy. Dwa dni temu, wracając, wjechałem w barierkę. Odbiłem się. Rozbiłem tylnią lampę i połamałem błotnik. Tej nocy śniło mi się, że złamałem kierownicę. Podobno są już „Fałszywe zaproszenia” Marcina Cz. Jeszcze nie mam, jeszcze nie kupiłem. Pod oknem się biją, podjeżdża policja w sile: trzy samochody. Zgarniają wszystkich do suk i z piskiem opon odjeżdżają. A jeśli byli to fałszywi policjanci? No, tak, nie, raczej nie, ale jeśli byli fałszywi, to co teraz się dzieje z tymi zaaresztowanymi? Nie obchodzi mnie to, tylko tak się „sztucznie” zastanawiam. Może wywieźli ich na wycieczkę za miasto?

Reklamy