<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Hajfa</title>
	<atom:link href="http://hajfa.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hajfa.wordpress.com</link>
	<description>[niecodziennik]</description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Nov 2009 18:02:41 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='hajfa.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/bdca0ced5f74cb7d7c796e5fb61a43ca?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Hajfa</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Piekło w Singapurze [fragm.]</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/11/08/pieklo-w-singapurze-fragm/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/11/08/pieklo-w-singapurze-fragm/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Nov 2009 18:02:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[diariusz azjatycki]]></category>
		<category><![CDATA[kościół ormiański]]></category>
		<category><![CDATA[meczet abdul gaffoor]]></category>
		<category><![CDATA[modły]]></category>
		<category><![CDATA[piekło]]></category>
		<category><![CDATA[singapur]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=539</guid>
		<description><![CDATA[Za szklanymi drzwiami hostelu otwiera się piekło. Nie dość, że upał, zresztą jak codziennie tutaj, wypada się w końcu przyzwyczaić, to jeszcze słońce. Palące słońce, prosto z góry, prosto z nieba nad głową, słońce prawie w zenicie. Nigdy przedtem nie widziałem tak wysoko wiszącego słońca. Chwilami mam wrażenie, jeśli spadnie na ziemię, to prosto na [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=539&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Za szklanymi drzwiami hostelu otwiera się piekło. Nie dość, że upał, zresztą jak codziennie tutaj, wypada się w końcu przyzwyczaić, to jeszcze słońce. Palące słońce, prosto z góry, prosto z nieba nad głową, słońce prawie w zenicie. Nigdy przedtem nie widziałem tak wysoko wiszącego słońca. Chwilami mam wrażenie, jeśli spadnie na ziemię, to prosto na moją głowę. Plan na dzisiejszy dzień &#8211; jak dla mnie &#8211; prosty: chodzić/spacerować/odwiedzać. Co prawda, duże jest to miasto (nawet bardzo, jak się potem okazało), ale gdy się spaceruje bez konkretnego celu, to jest szansa na mimowolne natknięcie się (dosłownie: wejście na) na te wszystkie obiekty, które są w Singapurze warte zobaczenia. Jednak jedynie ja tak myślałem, wizja pozostałych przedstawiała się tak: iść w konkretnym celu, aby zobaczyć taką to a taką świątynię, o której w „Przewodniku Pascal’a” ktoś napisał, że warto, że koniecznie, że typowa: jedna buddyjska, inna hinduska, inna muzułmańska, i t d. Chcieli poruszać się po sznurku, od-do. Tak się stało, problem pojawił się w chwili, gdy przewodnik „Pascal’a” przestał mówić gdzie dalej, a upał stawał się z minuty na minutę coraz mocniejszy i upierdliwy. Siadałem, jak pozostali, co chwile na jakiś schodach, na chodniku, pod murem, na przystanku &#8211; byle w cieniu. Nie ma większego sensu opisywać tego, jak wyglądają konkretne świątynie, czym się różni chińska od buddyjskiej. Zresztą nie potrafiłbym, są różne i takie same. Różne, ponieważ są różnych wyznań. Takie same, ponieważ wszystkie zlewają się ze sobą. Co jak co, ale dużo w nich duszącego dymu kadzidełek i kłaniających się tam i siam wiernych, wykonujących niezrozumiałe gesty i znaki, składających takie czy inne ofiary (mleko w kartoniku, przegniłe banany i pomarańcze, papierowe pieniądze, paczki papierosów, kawę i wodę w plastikowych butelkach, dużo wody). Mimo to w pamięć wryło mi się kilka świątyń, chcę wspomnieć od dwóch: </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Meczet Abdul Gaffoor znajdujący się w dzielnicy Little India, do wnętrza którego można wejść. W „Przewodniku Pascal’a” jest napisane: „(…)główna sala modłów jest niedostępna dla wyznawców innych religii”, mimo to lekko zaniepokojony wszedłem po kilku schodkach i usiadłem wśród modlących się muzułmanów. Zaniepokojony, bo jak mnie ktoś wyprosi to co, a jak będzie niemiły, ale wręcz przeciwnie, pewien mężczyzna otwartym gestem prawej ręki zaprosił mnie do środka. Czułem się dziwnie między tymi mężczyznami, usiadłem przy kolumnie, starając się nie zwracać na siebie uwagi, a oni się rytmicznie pochylali do przodu i do tyłu, szeptali/śpiewali sury, a ja  się przysłuchiwałem. Nie wiem, czy dlatego, że byłem wyczerpany upałem i do tego siedziałem, ale nagle zrobiło mi się jakoś tak dobrze, spłynął na mnie spokój, zniknęło zmęczenie, złość na upał. Nie można tego powiedzieć o pozostałych, musieli podejść, by powiedzieć: „Czas już iść. Zbieraj się”. Nie chciałem się stamtąd ruszać, ta zieleń, ta prostota, ci modlący się mężczyźni, było w tym coś prawie mistycznego, a jeśli nie mistycznego, to bardzo religijnego i ta religijność była wyraźna, namacalna. Ci mężczyźni modlący się obok, oni nie przyszli tu odklepać swoich modlitw (zresztą nie był to czas „oficjalnych” modlitw), oni przyszli się pomodlić, przyszli w konkretnym celu, co prawda byli też tacy, co przyszli się zdrzemnąć, kilku leżało z boku, w podcieniach i drzemało w cieniu, cicho pochrapując. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Idąc przez dzielnicę kolonialną (tzw. Historic District) prawie nie zauważam nieczynnego kościoła ormiańskiego pod wezwaniem św. Grzegorza. Kościół jest nieczynny, ponieważ nie ma już w Singapurze wierzących Ormian. A kiedyś w latach ‘60-&#8217;70 XIX-wieku była to bardzo liczna i prężna społeczność. Budynek kościoła stoi na środku działki, ogrodzonej niskim murkiem, wokół bryły budynku wiedzie droga krzyżowa. Postacie drogi krzyżowej naturalnej wielkości odtwarzają ewangeliczne sceny, a to Chrystus stoi przed Piłatem, a to Piłat umywa ręce, a to Chrystus upada pod krzyżem, w tym upale każdy by upadł. Na tym zielony, zadbanym, przystrzyżonym trawniku, porozstawiane wśród palm rzeźby, wyglądały strasznie, wyraźnie nie na miejscu. Od dwóch dni chińczycy wszędzie na ulicach pala jakieś kartki. Podobno jest święto, nie mam pojęcia jakie, wypada zapytać Kubę, on będzie wiedział. Obrządki polegają na tym, że w wielkich metalowych puszkach pali się rożne kartki, które symbolizują wszystko to, co jest potrzebne do osiągnięcia szczęścia, czyli pieniądze, jedzenie i inne takie. Wszędzie fruwają duże płaty popiołu, dym jest duszący, nie wiem dlaczego, ale chińczycy upodobali sobie porę, gdy najmocniej świeci słońce. Popiół fruwający w ostrym słońcu, przywodzi na myśl piekielne obrazy. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-541" title="w meczecie Abdul Gaffoor" src="http://hajfa.files.wordpress.com/2009/11/p9030520a.jpg?w=267&#038;h=363" alt="Meczet Abdul Gaffoor w Singapurze" width="267" height="363" /></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/539/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/539/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/539/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/539/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/539/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/539/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/539/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/539/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/539/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/539/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=539&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/11/08/pieklo-w-singapurze-fragm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hajfa.files.wordpress.com/2009/11/p9030520a.jpg?w=224" medium="image">
			<media:title type="html">w meczecie Abdul Gaffoor</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pomocny, pomocny niczym Abraham</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/11/02/pomocny-pomocny-niczym-abraham/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/11/02/pomocny-pomocny-niczym-abraham/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 19:31:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[Porażki]]></category>
		<category><![CDATA[abraham]]></category>
		<category><![CDATA[gobszo]]></category>
		<category><![CDATA[gołębnik]]></category>
		<category><![CDATA[piekło]]></category>
		<category><![CDATA[smakownia]]></category>
		<category><![CDATA[woda życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=536</guid>
		<description><![CDATA[ 
Patrzę przez okno. Taki powolny obrazek: przed „Smakownią” parkuje mały samochód, wysiadają z niego dwie długonogie dziewczyny, które tak wzruszyły mężczyznę, stojącego pod srebrną markizą „Gobszo”, że do czasu, gdy nie znikną w bramie „Gołębnika”, zapomina żuć gumę, którą ma w ustach. Pewnie zaschło mu w gardle. Ślina zakrzepła pod językiem. Może powinienem przyjść [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=536&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Patrzę przez okno. Taki powolny obrazek: przed „Smakownią” parkuje mały samochód, wysiadają z niego dwie długonogie dziewczyny, które tak wzruszyły mężczyznę, stojącego pod srebrną markizą „Gobszo”, że do czasu, gdy nie znikną w bramie „Gołębnika”, zapomina żuć gumę, którą ma w ustach. Pewnie zaschło mu w gardle. Ślina zakrzepła pod językiem. Może powinienem przyjść mu z pomocą i zejść na dół ze szklanką wody? </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/536/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/536/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/536/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/536/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/536/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/536/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/536/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/536/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/536/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/536/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=536&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/11/02/pomocny-pomocny-niczym-abraham/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>To było we wrześniu</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/28/to-bylo-we-wrzesniu/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/28/to-bylo-we-wrzesniu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 01:16:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porażki]]></category>
		<category><![CDATA[czerń]]></category>
		<category><![CDATA[empik]]></category>
		<category><![CDATA[jerzy franczak]]></category>
		<category><![CDATA[nieludzka komedia]]></category>
		<category><![CDATA[zielnik]]></category>
		<category><![CDATA[żałoba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=531</guid>
		<description><![CDATA[ 
Dziś premiera „Nieludzkiej komedii” Jurka Franczaka. Pierwszy dzień na wystawce w Empiku, niczym pierwszy dzień w szkole. Książka wstydliwie szczerzy się do mnie, została upchnięta między Saramago a Brownem w dziale Polecamy! Kartkuję [„Niestety, nie ma poważnych pokus, ani z zaświatów, ani z tego świat; nie ma żadnych objawień, w których istność ziszcza się [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=531&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Dziś premiera <a href="http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=1970" target="_blank">„Nieludzkiej komedii”</a> <a href="http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ekurier.php?ID=artykul&amp;ID2=116&amp;ID3=23&amp;PHPSESSID=b0b17f6a966793b74991ec75e2c58ead" target="_blank">Jurka Franczaka</a>. Pierwszy dzień na wystawce w Empiku, niczym pierwszy dzień w szkole. Książka wstydliwie szczerzy się do mnie, została upchnięta między Saramago a Brownem w dziale <a href="http://www.dziennikpolski24.pl/Artykul.100+M58f8c8b7b92.0.html" target="_blank"><em>Polecamy! </em></a>Kartkuję [„Niestety, nie ma poważnych pokus, ani z zaświatów, ani z tego świat; nie ma żadnych objawień, w których istność ziszcza się na amen – jest tylko <a href="http://splot.art.pl/e-splot/341/jerzy-franczak-nieludzka-komedia-fragment" target="_blank">milczenie.</a>”], choć dobrze wiem, że dziś jej nie kupię. Nie kupuję książek w Empiku. W prawej kieszeni spodni wibruje telefon, wychodzę na zewnątrz, by przeczytać wiadomość. Justyna przysłała esemesa: „Jesienią się nie tańczy, albowiem jesień to żałoba i żal”. Stoję pod rozłożystym platanem na placu Wolności. Deszcz padał. Padał przed chwilą, gdy byłem wewnątrz. Palę papierosa. Z gałęzi spadają pojedyncze krople prosto na papierosa, mocząc go i uniemożliwiając dalsze palenie. Wyciągam następnego, ale jego żywot jest równie krótki. Muszę wybrać – albo stanę pięć metrów dalej, tam pod daszkiem, albo zrezygnuję z palenia. Na szczęście nie muszę sam o tym decydować, dwóch przerośniętych gimnazjalistów uwalnia mnie od prawie pełnej paczki. Oddałem im ją ochoczo. Może to pierwszy krok, by rozstać się z nałogiem? Czarno wszędzie. Żałobna czerń dominuje. Wszystkie kobiety mają paznokcie pomalowane czarnym lakierem. Ta, która stoi w pobliżu, czarnym paznokciem palca wskazującego prawej ręki, stuka w szybę, by wywołać na zewnątrz tymczasową miłość swojego życia. Czarne czapki, czarne berety, czarne płaszcze, czarne rękawiczki. Czarno widzę. Czarne sukienki powiewają na wietrze. Czarne szale ciągnięte są po chodnikach. Wszyscy mają farbowane, czarne włosy. Wsiadam do tramwaju, który zawiezie mnie na Ogrody. Stojąc na przednim pomoście, nie stąd ni zowąd, przypomina mi się twarz matki, nie matka, sama twarz jedynie, która śniła mi przez całą noc. Na głowie nie miała włosów. Nie miała także rzęs. Nie miała brwi. Chciała coś powiedzieć, ale nie poruszyła ustami, jej głos usłyszałem w głowie. „Synku, jestem pusta w środku. Rozumiesz, synku? Pusta!” Nie rozumiałem, bo nie chciałem rozumieć. Z odrętwienia wyrwał mnie kolejny esemes od Justyny: „Pamiętaj, szlagiery zimują w zielniku”. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/531/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/531/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/531/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=531&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/28/to-bylo-we-wrzesniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wypełniając psi obowiązek</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/24/wypelniajac-psi-obowiazek/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/24/wypelniajac-psi-obowiazek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 10:29:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czcze mądrości]]></category>
		<category><![CDATA[Się]]></category>
		<category><![CDATA[adam boniecki]]></category>
		<category><![CDATA[czytanie]]></category>
		<category><![CDATA[odwaga]]></category>
		<category><![CDATA[pocieszenie]]></category>
		<category><![CDATA[sens]]></category>
		<category><![CDATA[tygodnik poznański]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=524</guid>
		<description><![CDATA[(…) Wielokrotnie zadawałem sobie pytania: Po co czytam? Dlaczego czytam? Na czym polega dziś sens czytania? Czy czasem czytanie nie jest ucieczką od świata? Może czytam tylko dlatego, żeby zapomnieć o prozie życia? Dlaczego mówię „proza życia”, przywołując i powołując się na czytelnicze słownictwo? Ponieważ czytanie, samo w sobie, nie przynosi pocieszenia, samo także nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=524&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">(…) Wielokrotnie zadawałem sobie pytania: Po co czytam? Dlaczego czytam? Na czym polega dziś sens czytania? Czy czasem czytanie nie jest ucieczką od świata? Może czytam tylko dlatego, żeby zapomnieć o prozie życia? Dlaczego mówię „proza życia”, przywołując i powołując się na czytelnicze słownictwo? Ponieważ czytanie, samo w sobie, nie przynosi pocieszenia, samo także nie jest pocieszeniem. W słowach zawartych w powieściach (dotyczy to również wierszy) nie ma pocieszenia, radości i pomocy. Nikt – ani autor, ani bohater, ani postać nie wyciąga pomocnej dłoni, by podtrzymać ciało lub ducha. Może czasem, zza liter, widać przecinający powietrze nieśmiały uśmiech, ale nie jest to uśmiech, który może znacząco podnieść na duchu. W skrócie można powiedzieć: czytanie jest odkrywaniem i poznawaniem ran. Ran raz zadanych, które goić się nie chcą, które goić się nie powinny. Przypomina mi się fragment z książki „Siostrzyczka Ewa od kartuzów” Pierre’a Péju: <em>(…) nigdy nie szukał w literaturze ukojenia ani w lekturze – pocieszenia. Wręcz przeciwnie. Żarliwe czytanie, a tak czytał zawsze, polegało raczej na odkrywaniu ran u innych ludzi: urazów samotnego mężczyzny, niepokoju samotnej kobiety. Istotą czytania było zagłębianie się w tę ranę, sondowanie jej. Spoza zdań, nawet tych najpiękniejszych i najzręczniej ułożonych, zawsze słychać wołanie.</em> Czyje? Jeśli miałbym na to pytanie sam sobie odpowiedzieć, to powiedziałbym: czytającego. Oczywiście, czytanie się nie opłaca, nie mam tu na myśli jedynie korporacyjno-szczurzej wymiany czasu na pieniądze, ale także „marnowanie” czasu, który można wykorzystać na 1001 innych sposobów. Przyznając się w towarzystwie do tego, że nie mam telewizora, ale za to czytam książki, dużo książek, że czytam powieści, wiersze i komiksy, narażam się na śmieszność i szydercze komentarze w stylu: „Musisz się po pracy śmiertelnie nudzić?”, „Nie wiesz, co z czasem zrobić?”, „Nie bądź żałosny”. Czytanie jest występkiem przeciw współczesnemu społeczeństwu, ponieważ jest aktem odwagi (wiem, bardzo upraszczam). Tadeusz Sławek w rozmowie z Jarosławem Makowskim opublikowanej na łamach „Tygodnika” w numerze 12 z 2003 r. dowodził, że czytanie bywa okrutne, ponieważ usuwa „ja” na dalszy plan, skrywa je za dekoracjami rzeczywistości: <em>Może dlatego człowiek dzisiaj nie czyta: chce być wyjątkowy i w centrum napięcia, a lektura uczy go pokory.</em> W innym miejscu zaś: <em>Czytasz nie po to, by więcej wiedzieć, ale by twój ogląd świata nabrał szerszej perspektywy, by wyobraźnia oparła się erozji, abyś się przekonał, że wiesz mniej, ale że ten brak, ta luka jest właśnie miejscem dla wyobraźni.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"><em><br />
</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">- &#8211; -</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">[cały tekst, ale pod innym tytułem – „Mecenas lektury” – znajduje się w pierwszym numerze <a title="Tygodnik Poznański, nr 1" href="http://www.klubtygodnika.pl/tygodnik-poznanski.pdf" target="_blank">„Tygodnika Poznańskiego”</a> na stronie 11, który ukazał się z okazji wizyty x. Adama Bonieckiego w Poznaniu]</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"><a href="http://www.klubtygodnika.pl/index.php?i=1&amp;comment=42"><img class="aligncenter size-full wp-image-525" title="x. Adam Boniecki" src="http://hajfa.files.wordpress.com/2009/10/x-boniecki.jpg?w=232&#038;h=311" alt="x. Adam Boniecki" width="232" height="311" /></a><br />
</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/524/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/524/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/524/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/524/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/524/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/524/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/524/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/524/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/524/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/524/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=524&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/24/wypelniajac-psi-obowiazek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://hajfa.files.wordpress.com/2009/10/x-boniecki.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">x. Adam Boniecki</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Morela [fragm.]</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/11/morela-fragm/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/11/morela-fragm/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 10:15:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czcze mądrości]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Się]]></category>
		<category><![CDATA[Wyjątki]]></category>
		<category><![CDATA[czarne]]></category>
		<category><![CDATA[herta müller]]></category>
		<category><![CDATA[nieśmiałość]]></category>
		<category><![CDATA[nobel]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=512</guid>
		<description><![CDATA[
Droga do sklepu prowadzi obok drzewa moreli. Oczywiście ulica ma dwie strony i mogłabym je ominąć. Z powodu moreli niemożliwością jest tak po prostu pójść do sklepu. Poprzez wybór strony ulicy muszę się zdecydować, czy odwiedzę drzewo, czy też je ominę. Decyzja ta nie wiąże się z wielkimi emocjami. Mówię sobie: zobaczymy, jak dziś wygląda, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=512&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><blockquote>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Droga do sklepu prowadzi obok drzewa moreli. Oczywiście ulica ma dwie strony i mogłabym je ominąć. Z powodu moreli niemożliwością jest tak po prostu pójść do sklepu. Poprzez wybór strony ulicy muszę się zdecydować, czy odwiedzę drzewo, czy też je ominę. Decyzja ta nie wiąże się z wielkimi emocjami. Mówię sobie: zobaczymy, jak dziś wygląda, albo: niech zostawi mnie dzisiaj w spokoju. To nie ojciec zmusza mnie do tych odwiedzin, nie wieś, nie kraj &#8211; żadna tęsknota za ziemią rodzinna. Drzewo nie jest ani obciążeniem, ani ulgą. Stoi sobie tutaj tylko jako posmak czasu. To, co zgrzyta mi w głowie, gdy zbliżam się do niego, to pół na pół cukier z pisakiem. Słowo <em>morela</em> brzmi dla mnie pieszczotliwie.”<br />
</span></p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">[Herta Müller, „<a href="http://www.czarne.com.pl/lang/pl/view_fragment.php?a=118" target="_blank">Król kłania się i zabija</a>”, przeł. Katarzyna Leszczyńska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2005, str.15.]</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;"><br />
1. Kilka lat temu na spotkaniu autorskim w Poznaniu <a href="http://www.czarne.com.pl/?q=a:^55" target="_blank">Herta Müller </a>opowiadała o intuicyjnej różnicy jaką „widzi” jej ucho, gdy wypowiada wyraz morela w języku rumuńskim, a następnie w języku niemieckim. Rumuńskie <em>caisa </em>jest ciasne, twarde, zwarte, obnażone i nagie. Nie zostawia miękkiej przestrzeni (po)między. Bardziej „widzi” męskie, ściśnięte pośladki, niż kobiece, pulchne piersi. Za to niemieckie <em>Aprikose </em>jest miękkie, subtelne, delikatne, pokryte jasnymi włoskami. Puszyste, ale nie pulchne. Jakby się to słowo wzięło do ręki i mocniej ścisnęło, to pewnie po palcach pociekłby słodki i lepki sok. Dziewczyna, która tłumaczyła, zaczerwieniła się po ostatnim zdaniu. Krew napłynęła jej do twarzy. Rumieniec dla niej samej był zaskoczeniem, był bezwiedny, był przypadkowy. Mimo swych około dwudziestu sześciu lat spuściła głowę i uciekła wzrokiem, chociaż chciałem spojrzeć jej w oczy. […] </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;"> </span><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">- &#8211; - </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Cały tekst znajduje się na stronie <a href="http://niedoczytania.pl/?p=5672" target="_blank">niedoczytania.pl </a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/512/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/512/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/512/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/512/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/512/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/512/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/512/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/512/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/512/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/512/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=512&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/11/morela-fragm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Będąc w podróży</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/07/bedac-w-podrozy/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/07/bedac-w-podrozy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 19:13:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Wyjątki]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[droga do sieny]]></category>
		<category><![CDATA[lęki]]></category>
		<category><![CDATA[marek zagańczyk]]></category>
		<category><![CDATA[miasta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=508</guid>
		<description><![CDATA[
W podróży boję się miast. Czas płynie w nich zbyt szybko. Omijam tereny przemysłowe z ich międzynarodową brzydotą i monotonią. Potrafią zniszczyć każdy pejzaż, chociaż przecież wiem, że są znakiem życia w jego codziennej odmianie.”




[Marek Zagańczyk, „Droga do Sieny”, Fundacja Zeszytów Literackich, Warszawa 2005, str. 73.] 
       <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=508&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><blockquote>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">W podróży boję się miast. Czas płynie w nich zbyt szybko. Omijam tereny przemysłowe z ich międzynarodową brzydotą i monotonią. Potrafią zniszczyć każdy pejzaż, chociaż przecież wiem, że są znakiem życia w jego codziennej odmianie.”<br />
</span></p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">[Marek Zagańczyk, „Droga do Sieny”, Fundacja Zeszytów Literackich, Warszawa 2005, str. 73.] </span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/508/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/508/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/508/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/508/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/508/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/508/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/508/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/508/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/508/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/508/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=508&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/07/bedac-w-podrozy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Od Andrzeja do Andrzejka</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/04/od-andrzeja-do-andrzejka/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/04/od-andrzeja-do-andrzejka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 00:18:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje życie z Dżejmsem]]></category>
		<category><![CDATA[Się]]></category>
		<category><![CDATA[czarny pan]]></category>
		<category><![CDATA[dżejms]]></category>
		<category><![CDATA[kot]]></category>
		<category><![CDATA[przesada]]></category>
		<category><![CDATA[sierść]]></category>
		<category><![CDATA[zazdrość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=501</guid>
		<description><![CDATA[ 
Wchodząc do domu, słodkim głosem mówi, Cześć, Andrzejku!. A czarna Sierść ociera się o jej nogi. Plącze się, utrudnia przejście do małego pokoju. Przywykłem do tego, że wchodząc do domu ona mówi, Cześć, Giera!. Jestem zniesmaczony i zaskoczony, oniemiały, głos mi obumarł. Chciałem ostro zareagować, na takie krzywdzące traktowanie mojej osoby, krzyknąć, stłuc kubek, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=501&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Wchodząc do domu, słodkim głosem mówi, <em>Cześć, Andrzejku!</em>. A czarna Sierść ociera się o jej nogi. Plącze się, utrudnia przejście do małego pokoju. Przywykłem do tego, że wchodząc do domu ona mówi, <em>Cześć, Giera!</em>. Jestem zniesmaczony i zaskoczony, oniemiały, głos mi obumarł. Chciałem ostro zareagować, na takie krzywdzące traktowanie mojej osoby, krzyknąć, stłuc kubek, przewrócić krzesło. Zrobić coś widocznego, głośnego, cokolwiek, by tylko zwrócić jej uwagę na siebie. Upomnieć się o szczyptę czułości. Niech mnie także zauważy. Dlatego odkładam książkę, wstaję i idę do kuchni, ale nim tam dojdę, już jej nie ma, wyszła do łazienki. Gdy wraca, bierze Sierść na ręce i przytula do lewego policzka. <em>Aleś miły w dotyku i taki miękki, Andrzejku. Mój piękny Andrzejku</em>, szepcze. No, to już jest autentyczna przesada, abym musiał rywalizować z czarną Sierścią o jej uwagę! Chyba będę musiał się śmiertelnie obrazić i to aż na całe cztery lata. Pozostałe Sierści także mają jej za złe niezdrowe zainteresowanie okazywane Andrzejowi, nie przyszły się nawet przywitać, siedzą ukryte w swoich kątach. Miałem już tego dość, złapałem ją za rękę i splunąłem pod nogi. A ona na to, <em>To wszystko przez ciebie, ty go uczłowieczyłeś, gdy wczoraj powiedziałeś do niego Andrzej</em>. Odpowiadam, <em>Ale przecież tylko się przejęzyczyłem, przecież chciałem krzyknąć tak jak zawsze: Dżejms spierdalaj ze stołu, a mi nie wyszło</em>. Nie wyszło mi, teraz cierpię, bo jestem zazdrosny. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"><br />
</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">- &#8211; - </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">[inne opowieści z cyklu: „Moje życie z Dżejmsem” można przeczytać na stronie <a href="http://www.neurokultura.pl/proza/493-gierszewski-maciej-moje-ycie-z-dejmsem-dejms-i-heniu-oraz-inne-opowieci.html" target="_blank">Neuro</a>, zapraszam]</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/501/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/501/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/501/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=501&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/10/04/od-andrzeja-do-andrzejka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>[Anna Wieser, „CV”, {w:} „Delta”, WBPiCAK, Poznań 2009, str. 33.]</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/27/anna-wieser-%e2%80%9ecv%e2%80%9d-w-%e2%80%9edelta%e2%80%9d-wbpicak-poznan-2009-str-33/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/27/anna-wieser-%e2%80%9ecv%e2%80%9d-w-%e2%80%9edelta%e2%80%9d-wbpicak-poznan-2009-str-33/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2009 17:10:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sennisko]]></category>
		<category><![CDATA[anna wieser]]></category>
		<category><![CDATA[debiut]]></category>
		<category><![CDATA[delta]]></category>
		<category><![CDATA[oniriada]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[solistki]]></category>
		<category><![CDATA[wbpicak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=489</guid>
		<description><![CDATA[CV
 



 
W tym śnie prowadzą mnie do hotelu 
To tylko jedna doba z kimś kogo znałam
plus quiz czterech prób w których okaże się
Co jest?
Siedzimy na swoich łóżkach 
nie wyjmując niczego z walizek 
Jesteśmy nieufni i czujni
Zamykamy drzwi zasłaniamy okna
Na balkonie stoi
Czarna gruba skórzana Oprah w kiecce z kryształkami
 



 
Oprah zarzuca nogi na stół
wyjmuje [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=489&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><strong><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">CV</span></strong></p>
<p><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">W tym śnie prowadzą mnie do hotelu </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">To tylko jedna doba z kimś kogo znałam</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">plus quiz czterech prób w których okaże się</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><em><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Co jest?</span></em></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Siedzimy na swoich łóżkach </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">nie wyjmując niczego z walizek </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Jesteśmy nieufni i czujni</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Zamykamy drzwi zasłaniamy okna</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Na balkonie stoi</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Czarna gruba skórzana Oprah w kiecce z kryształkami</span></p>
<p><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Oprah zarzuca nogi na stół</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">wyjmuje gumę z ust i zakleja </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">dziurę w mojej głowie </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">otwiera puderniczkę sypie do kawy </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">proszki na wychodzenie z domu</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Przy stole na krzesłach </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">żółte samoprzylepne karteczki </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Sprawy dzielone na pół</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">zeskanowane dziwki szklanki</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">upiorni cyrkowcy pożeracze chińskich kul </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">co jakiś czas robią meksykańską falę </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">śpiewając <em>Oh, what the night</em></span></p>
<p><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">W zlewie niedzielne obiady spięte jak dzienniki</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Dowody na to że jedliśmy i obracaliśmy w głowach </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">jak kołki zapytania <em>cholerny quiz czterech prób </em></span></p>
<p><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;">
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Czarna gruba skórzana o nic nie pyta</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">wlewa w nas zęby jak paraliż</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">Zasypiamy żegnając się mechanicznie</span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">nad ranem schodzimy w dół </span></p>
<p style="text-align:justify;margin:0 0 .0001pt;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;">pijąc krystaliczny jogurt Doktora Ernsta </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;"><br />
</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">- &#8211; - </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">[Anna Wieser, jedna z <a href="http://niedoczytania.pl/?p=5402" target="_blank">„Solistek</a></span><a href="http://niedoczytania.pl/?p=5402" target="_blank"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">”</span></a><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">, której debiutancka książka pt.: <a href="http://www.wbp.poznan.pl/index.php?mode=towary&amp;action=show&amp;menu=85&amp;id=154&amp;lang=PL" target="_blank">„Delta”</a> ukazała się tydzień temu w Poznaniu nak</span><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">ładem WBPiCAK.]</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:7.5pt;font-family:Georgia;"> </span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/489/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/489/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/489/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=489&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/27/anna-wieser-%e2%80%9ecv%e2%80%9d-w-%e2%80%9edelta%e2%80%9d-wbpicak-poznan-2009-str-33/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mądry biały a mądry czarny</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/20/madry-bialy-a-madry-czarny/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/20/madry-bialy-a-madry-czarny/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 21:49:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wyjątki]]></category>
		<category><![CDATA[biały]]></category>
		<category><![CDATA[czarny]]></category>
		<category><![CDATA[mia couto]]></category>
		<category><![CDATA[milczenie]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedź]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=486</guid>
		<description><![CDATA[
Pierwszego dnia, gdy pana ujrzałam, pomyślałam sobie: ten się uratuje. Bo tutaj, żeby przeżyć, trzeba przemilczeć swoją mądrość. Wie pan, jaka jest różnica między mądrym białym a mądrym czarnym? Mądrość białego mierzy się szybkością odpowiedzi. Natomiast u nas najmądrzejszy jest ten, kto najdłużej zwleka z odpowiedzią. Niektórzy są tacy mądrzy, że nie odpowiadają nigdy. Dobrze [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=486&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><blockquote>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Pierwszego dnia, gdy pana ujrzałam, pomyślałam sobie: ten się uratuje. Bo tutaj, żeby przeżyć, trzeba przemilczeć swoją mądrość. Wie pan, jaka jest różnica między mądrym białym a mądrym czarnym? Mądrość białego mierzy się szybkością odpowiedzi. Natomiast u nas najmądrzejszy jest ten, kto najdłużej zwleka z odpowiedzią. Niektórzy są tacy mądrzy, że nie odpowiadają nigdy. Dobrze pan robi, Massimo. Niech pan nie stara się być osią czegokolwiek. Tutaj ważność sprowadza śmierć.”<br />
</span></p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8pt;font-family:Georgia;">[Mia Couto, „Ostatni lot flaminga”, przeł. Elżbieta Milewska, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2005, str. 110-111.] </span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/486/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/486/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/486/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/486/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/486/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/486/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/486/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/486/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/486/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/486/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=486&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/20/madry-bialy-a-madry-czarny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Po powrocie z Azji</title>
		<link>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/17/po-powrocie-z-azji/</link>
		<comments>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/17/po-powrocie-z-azji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 06:58:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>giera</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[jorge amado]]></category>
		<category><![CDATA[malezja]]></category>
		<category><![CDATA[singapur]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[variété]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hajfa.wordpress.com/?p=483</guid>
		<description><![CDATA[ 
Drugi dzień z rzędu wstałem o 06:00 z minutami. Ciało płata mi figle, czas w ciele nadal przestawiony, ono żyje własnym życiem, żyje wg czasu +7 godzin, czyli dla niego nie jest 09:00, a 16:00. Trochę to uciążliwe. I męczące. I nieprzyjemne. Dzień zacząłem od włączenia płyty Variété, dawno nie słuchałem, lata całe, ale [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=483&subd=hajfa&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span style="font-size:8.5pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Drugi dzień z rzędu wstałem o 06:00 z minutami. Ciało płata mi figle, czas w ciele nadal przestawiony, ono żyje własnym życiem, żyje wg czasu +7 godzin, czyli dla niego nie jest 09:00, a 16:00. Trochę to uciążliwe. I męczące. I nieprzyjemne. Dzień zacząłem od włączenia płyty Variété, dawno nie słuchałem, lata całe, ale nadal słowa piosenki „Klaszczę w dłonie” powalają mnie na kolana: „Język jest po to/by go wytykać/na wiatr na mgłę//Ciało jest po to/by je używać/dusza jest po to/by nie wytrzymać// Klaszczę w dłonie/by było mnie więcej”. A potem skleiłem książkę „Pasterze nocy” Jorge Amado, która rozpadła się na części pierwsze/składowe, gdzieś w okolicach Penangu. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;">Faktycznie na miejscu plan podróży zweryfikował się sam, tam byłem: Poznań, Londyn, Kuala Lumpur, Malakka, Singapur, Wyspa Sentosa, Kota Kinabalu, Sepilok, Semporna, Singamata, Wyspa Sibuan, Tawau, Wyspa Penang, Georgetown, Londyn, Poznań. Pierwsze zdjęcia pojawią się dziś na Facebook’u.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;display:none;">sze zdjęcia pojawią się dziś na pilok, Semporna, Singamata, ?g,   spa ur, Santosa ala Lumpur, Malaka, okolicach </span><span style="font-size:8.5pt;font-family:Georgia;"></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/hajfa.wordpress.com/483/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/hajfa.wordpress.com/483/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/hajfa.wordpress.com/483/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/hajfa.wordpress.com/483/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/hajfa.wordpress.com/483/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/hajfa.wordpress.com/483/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/hajfa.wordpress.com/483/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/hajfa.wordpress.com/483/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/hajfa.wordpress.com/483/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/hajfa.wordpress.com/483/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=hajfa.wordpress.com&blog=3628684&post=483&subd=hajfa&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hajfa.wordpress.com/2009/09/17/po-powrocie-z-azji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3d52ecddd3dfd679346f039f14011962?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">giera</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>