
Dwa fragmenty
Nikt sobie nic nie przypomniał.
Kieszonkowe zegarki na straganach, stare widelce i noże,
nic niewarte ramy, szkło i żelastwo…
wszystkie te graty, on wie.
Jak się widzieć w większych okularach
albo chociaż w lusterkach – lusterkach powiedz,
kto w tej krainie
kupił wszystkie łyżeczki do herbaty i do kawy.
Dlatego najpiękniejsze rzeczy
ze świata i bliskich okolic
wyniosę raczej na śmieci niż na pchli targ.
Stamtąd może je ktoś weźmie (…)
Niestabilna jest moja kondycja.
[Primož Čučnik, „Dwa fragmenty” (fragm.), {w:} „Praca i dom”, przeł. Maciej Olszewski & Adam Wiedemann, seria: Europejski Poeta Wolności, Wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2009, str. 4.]
Filed under: Wycieczki , koty, machniom, primož čučnik, targowisko, wymiana, św. wojciech


Och naprawdę? Ja też kiedyś mieszkałam przy ulicy św. Ducha. Przy ulicy św. Ducha w Krakowie.
ja siebie dam na taki targ.
kiedyś zbierałam/kradłam łyżeczki do herbaty
że no będą mnie publikować w Portrecie (nr 29) ;) widziałam Cię tam w składzie ;>